SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 127/365 – UŚMIECH, KTÓRY LECZY – (J 15,9-11)
Raoul Follereau, francuski podróżnik, pisarz i poeta, znany z walki na rzecz trędowatych (1903–1977), opowiadał taką historię. Któregoś dnia znalazł się w leprozorium na pewnej
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 126/365 – ŚLADY BOGA – (J 14,6-14)
Pewien uczony wędrował przez Saharę z przewodnikiem muzułmaninem. Po zachodzie słońca przewodnik rozłożył dywanik i modlił się do Allacha. Kiedy skończył uczony zaśmiał się. – Widziałeś Boga, słyszałeś Go, dotknąłeś?
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 125/365 – Pokój - (J 14, 27-31a)
Pod koniec lat 50. mój tata, będąc w wojsku, miał zaprowadzić pluton na mecz, ale z powodu deszczu go odwołano. Zamiast tego zaprowadził żołnierzy do kościoła. Kiedy wchodzili
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 124/365 – UŚMIECH – (J 14,21-26)
Stałem w kolejce w sklepie. Smutny, zniechęcony ostatnimi wydarzeniami. Wszystko się waliło. Wtem spojrzałem na dziecko, które ciekawie przyglądało się mej posępnej twarzy. Odruchowo uśmiechnąłem się. Dziecko odwzajemniło
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 122/365 – OTWARTE DRZXWI –(J 14, 1-12 )
Kiedy za młodu wędrowałem z Pawłem autostopem po Polsce, któregoś wieczoru koło Słupska, w deszczu, szukaliśmy noclegu. Pukaliśmy do domostw, ale drzwi były zamknięte. Na końcu wioski, w
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 122/365 – MATKA – (J 19,25-27)
Moja babcia Maria, mama mojego taty była skromną kobietą. Mieszkała z mężem i czterema synami w Siemiginowie nad rzeką Stryj. W Wielki Czwartek 1944 roku banderowcy napadli na miejscowość. Babcia
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 121/365 – DROGA ODWAGI – (J 14,1-6)
Pewien mężczyzna miał sen. Przyśniło mu się, że umarł i trafił do nieba. U bram przywitał go Święty Piotr i poprowadził alejkami pośród pięknych domków otoczonych
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 120/365 – JARZMO – (Mt 11, 25-30)
Moja znajoma przez wiele lat zajmowała się obłożnie chorą teściową, mimo, że ta kiedy jeszcze była zdrowa dokuczała jej na wszystkie sposoby. Synowa kiedy przyszła ciężka choroba opiekowała się teściową
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 119/365 – JARZMO – (Mt 11, 25-30)
Pewien człowiek trafił do więzienia. Krzywdził żonę i dzieci. Kiedy został sam w celi, dniami rozważał swe życie. Uznał swoją winę. Zaczął tęsknić za rodziną, ale nie miał odwagi poprosić
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 118/365 – NIEPEWNOŚĆ –(J 10, 22-30)
Pewna starsza kobieta mieszkała sama. Po śmierci męża coraz bardziej zamykała się w sobie. Rzadko wychodziła z domu, przestała odbierać telefony, a w sercu nosiła myśl: „Nikomu już na
