SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 224/365 – PATRZEĆ SERCEM – (Mt 18,15-20)
PATRZEĆ SERCEM
Bruno Ferrero, salezjanin i pisarz przytacza takie opowiadanie. Drogą wiodąca do kościoła przechodziła ze spuszczonym wzrokiem staruszka, mamrocząc jakieś modlitwy i spod przymkniętych powiek rzucając spojrzenia na ludzi.
"Smarkacze... Pijaki... Bezwstydnica... Świntuchy... Nierób..."
I przyspieszała kroku, aby jak najszybciej znaleźć spokój w modlitwie.
Kiedy stanęła przed b pod drzwi kościoła, zastała je zamknięte. Pukała. Nikt nie otwierał. Zauważyła karteczkę, przyczepioną taśmą klejącą. Przeczytała. Było tam napisane: "Jestem w wiosce".
Z Ewangelii: Jezus powiedział do swoich uczniów: "Gdy brat twój zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi. A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik. Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie. Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwóch z was na ziemi zgodnie o coś prosić będzie, to wszystko otrzymają od mojego Ojca, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich".
Często osądzamy innych, patrzymy na ich błędy i słabości, zapominając o własnych. Dzisiejsza Ewangelia przypomina nam, że Jezus chce, abyśmy nie potępiali, ale z miłością pomagali drugiemu człowiekowi. Dzisiejsza Ewangelia przypomina, że Jezus nie chce, abym był sędzią drugiego człowieka. Chce, abym najpierw spojrzał na własne serce. Zanim kogoś upomnę, zapytał siebie: czy naprawdę robię to z miłości? Czy chcę pomóc, czy tylko udowodnić, że mam rację?
Jezu, naucz mnie nie osądzać innych, lecz patrzeć na nich z miłością
Fot: Pixabay
