SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 225/365 – DAR PRZEBACZENIA – (Mt 18,21-19,1)
DAR PRZEBACZENIA
Dwaj bracia pokłócili się o ojcowiznę. Padły ostre słowa i przez wiele lat nie rozmawiali ze sobą. Pewnego dnia starszy brat spotkał wędrowca.
– Dlaczego jesteś smutny? – zapytał starzec.
– Bo nie potrafię wybaczyć bratu.
Wędrowiec podniósł kamień i podał mu go.
– Trzymaj go.
Po godzinie ręka zaczęła boleć.
– Widzisz – powiedział starzec. – Z krzywdą jest podobnie. Nie boli tylko dlatego, że jest ciężka. Boli, bo zbyt długo ją nosisz.
Następnego dnia brat poszedł do brata.
– Nie zapomniałem, co się stało – powiedział. – Ale nie chcę już tego nosić w sercu. Wybacz mi i ja tobie wybaczam.
Uścisnęli sobie dłonie.
Z Ewangelii: Piotr zbliżył się do Jezusa i zapytał: Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy? Jezus mu odrzekł: Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał rozliczyć się ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który mu był winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby tak dług odzyskać. Wtedy sługa upadł przed nim i prosił go: Panie, miej cierpliwość nade mną, a wszystko ci oddam. Pan ulitował się nad tym sługą, uwolnił go i dług mu darował. Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: Oddaj, coś winien! Jego współsługa upadł przed nim i prosił go: Miej cierpliwość nade mną, a oddam tobie. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu. Współsłudzy jego widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło. Wtedy pan jego wezwał go przed siebie i rzekł mu: Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą? I uniesiony gniewem pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu całego długu nie odda. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu. Gdy Jezus dokończył tych mów, opuścił Galileję i przeniósł się w granice Judei za Jordan.
Czasem nosimy w sercu krzywdę jak ciężki kamień. Wracamy do niej, rozpamiętujemy słowa i czekamy, aż drugi pierwszy przeprosi. Jezus mówi dziś: „Przebaczajcie z serca”.
Przebaczenie nie jest zapomnieniem. Jest decyzją, by nie pozwolić krzywdzie dalej ranić naszego serca.
Jezu, zabierz z mojego serca gniew i daj mi łaskę przebaczenia
Fot: Ketut Subiyanto
